Sezon wyścigowy 2018
Wpisany przez fufufufek   
piątek, 12 października 2018 16:08

Właśnie zakończyliśmy sezon wyścigowy 2018. Jaki był? I dobry i zły zarazem. W solówkach niestety mieliśmy dwie awarie. Na poznańskiej rundzie defekt łożyska wału w Triumphie, przez co nie pojechał w Horicach, które były tydzień póżniej. BSAw Brannej trapił chochlik elektryczny, a ostatecznie w niedzielnym wyścigu pęknięta śruba mocująca koło zamachowe wału wywaliła dziurę w karterze i zapaprałem połowę toru olejem, tyle w tym szczęścia że nie zaliczyłem gleby na tak krętej trasie.

sssssss.jpg - 91.17 Kb

Wszystkie te niepowodzenia zrekompensował nam nasz sidecar , który po wymianie silnika wreszcie nabrał wiatru w żagle i pozwolił nam pokazać na co nas stać w tej trudnej dyscyplinie sportu motocyklowego. Mały falstart spowodowany opóźnieniem w dostawie części nie pozwolił nam wystartować na pierwszej imprezie sezonu w Jicinie, pierwszy start nastąpił w Radvanicach. Pojechaliśmy z nowym świeżo złożonym silnikiem, miało być spokojnie na dotarcie...... Było, ale tylko dwa pierwsze kółka pierwszego treningu. Poszliśmy jak Reksio po szynkę, ku żdziwieniu naszych konkurentów, którzy przyzwyczaili się już że po pierwszych szybkich okrążeniach gonimy ogony. Ostatecznie zadziwiliśmy sami siebie ostatecznie będąc na 5 miejscu, a przed nami tylko "duże" sajdy z litrowymi silnikami i GT750 w cwajtakcie.

sss2.jpg - 72.29 Kb

Oczywiście nie obyło się bez małych problemów, ostatnie trzy koła jechaliśmy bez sprzęgła, jak się póżniej okazało pękła dźwigienka wysprzęglika. Mimo to poszło świetnie. Na honorową rundę załapał się też nasz przyszły sajdkarowiec Mikołaj, prezentując swoją technikę jazdy, jak na takiego brzdąca doskonałą.

sss7.jpg - 116.45 Kb

sss4.jpg - 127.36 Kb

Zachęceni tym małym sukcesem z niecierpliwością czekaliśmy na rozwój wydarzeń w Horicach na czeskiej TT, w międzyczasie Triumph odmówił współtracy na poznańskiej rundzie Pucharu Polski Classic, przez co jechaliśmy tylko z BSA i sidecarem. W klasie sidecar zgłoszonych było ponad 30 maszyn z całej Europy. Pojawił się też nasz dobry znajomy Kerry Wiliams z żoną Jenny z Anglii, załoga żółtego  sidecara Honda 32. W tej doborowej obsadzie pojawiły się dwie załogi z Polski, my i Wioletka z Michałem na sidku BSA.

sss5.jpg - 135.72 Kb

Horice to niezwykle trudny i wymagający tor, różnice poziomów sięgają 100 metrów i same zakręty, utrudniają zadanie szczególnie  w wyścigach sidecarów, gdzie małpa praktycznie cały czas jest w ruchu balansując z jednej strony na drugą. Z powodu niemiłosiernego upału musiałem zrezygnować  ze startu na BSA, fizycznie nie było możliwości ogarnąć dwóch startów w 40 stopniowym upale. Czas pokazał że była to dobra decyzja, po treningach mieliśmy 11 pozycję na niedzielny wyścig, tym razem też przed nami same duże pojemności. W wyścigu udało nam się utrzymać naszą pozycję, widowisko było niesamowite, prawie rozbiliśmy sidka cudem unikając zderzenie z załogą która tuż przed nami zaliczyła poważną awarię, trudno to opisać słowami, ale było super.

sss8.jpg - 63.28 Kb

Ostatni wyścig w sezonie czyli Branna, nasza coroczna wyprawa do Mekki wyścigów klasyków, czterdzieści sidecarów podzielonych na dwie grupy, daliśmy z siebie wszystko zajmując 2 miejsce w grupie i 3 na prawidłowość, rewelacyjne zakończenie sezonu. Nowy silnik dał radę, wytrzymał trzy bardzo ciężkie wyścigi praktycznie bez poważnej awarii.

sss10.jpg - 105.08 Kb

sss11.jpg - 76.20 Kb

sss12.jpg - 59.40 Kb

sss13.jpg - 105.49 Kb

sss14.jpg - 130.90 Kb

sss15.jpg - 76.92 Kb

 

 

Poprawiony: piątek, 12 października 2018 18:21