Sidecar Triumph, czyli samolot bez skrzydeł
Wpisany przez fufufufek   
niedziela, 28 czerwca 2015 14:49

14118542412441.jpg - 35.63 Kb


Nasz fascynacja zabytkowymi motocyklami wyścigowymi zatacza coraz szersze kręgi, więc chyba nic dziwnego że w zasięgu naszych zainteresowań znalazły się klasyczne sidecary. Prawie rok zajęło nam znalezienie odpowiedniego egzemplarza, założenie było takie: motocykl z historią udokumentowaną, musiał mieć papiery CRMC, co umożliwi póżniejsze starty w wyścigach, najlepiej z angielskim "sercem".


Początkowo nie trafiało się nic interesującego, pierwsza okazja nadarzyła się kiedy na angielskim ebayu wypatrzyliśmy pięknego sidecara w cenie "znośnej" oczywiście do remontu. Kontakt z właścicielem, a właściwie z synem właściciela i już mieliśmy zaklepanego sajda. Co prawda napęd stanowił silnik pochodzący z BMW, ale historia i wykonanie zaprzęgu z miejsca nas przekonało. Jednak po kilku dniach okazało się że właściciel nie mógł rozstać się ze swoją maszyną i zrezygnował ze sprzedaży.
Podejście  drugie, Szymon przeglądając angielskie fora na temat wyścigów sidecarów, trafił na ogłoszenie sprzedaży sidka z silnikiem Triumpha. Strzał w dziesiątke, motocykl z papierami i historią sięgającą lat 60 tych i do tego kneeler tak zwany k"kolankowiec" na którym kierowca klęczy podczas jazdy z kolanami w specjalnych rynienkach.
Ostatnie kilka lat motocykl stał bez silnika, wcześniej jeżdził z silnikiem Trident rozwierconym do 900cm w teamie TripleBrew. Silnik wylądował w nowej ramie, a całe podwozie na kołach i owiewki sprzedano. To właśnie od kolejnego właściciela my odkupiliśmy nasz "samolocik".

 

20140907_152832.jpg - 186.72 Kb
Po Tridencie 900, poprzedni właściciel planował wstawić w ramę silnik dwucylindrowy 650 też z Triumpha, co nam też odpowiadało ze względu na to że chcieliśmy na początek słabszy silnik, żeby nauczyć się jazdy na takim wynalazku. Motocykl był niby kompletny, ale w "skrzynkach" więc wszystko trzeba było składać od początku.
Kiedy kupowaliśmy sidka właściciel twierdził że w 80% jest już zrobiony, ale niestety nie było rzeczy której nie trzeba było robić, a to ze względu na zużycie, a to znów na wykonanie niezgodne z naszymi "standardami".

20140907_152842.jpg - 207.61 Kb
Samo podwozie było w dobrym stanie , wykonane ze stalowych bezszwowych rur łączonych mosiężnym lutem. Ograniczyliśmy się do dorobienia kilku nowych uchwytów do owiewek oraz "noska" wózka bocznego.potrzebowaliśmy też nowych uchwytów silnika i skrzyni biegów. Renowacja kół specjalnych wyścigowych aluminiowych 10", szczególnie przedniego koła wymagało sporo silnych nerwów. Ze względu na duże zużycie i uszkodzone gwinty mocowań tarcz hamulcowych, musieliśmy wykonać całkowicie nową piastę koła. Tarcze hamulcowe z przodu pochodzą z Triumpha z początku lat 70-tych. Układ hamulcowy rozdzieliliśmy na dwa obwody (tak było w oryginalnej konstrukcji). Na motocyklu zamontowane są trzy pompu hamulcowe, jedna na kierownicy obsługująca jedną tarczę przedniego koła , dwie pompy AP Lockheed obsługiwane lewą nogą odpowiadają za obsługę pozostałych trzech tarcz. Boczne koła wózka wymagało wykonania całkowicie nowej piasty, również nietypowych wymiarów tarczę trzeba było wykonać od nowa. Wszystkie cztery aluminiowe zaciski AP Lockheed też wymagały kompletnego remontu, czyszczenie, szkiełkowanie, nowe uszczelniacze, tłoczki, nyple itp. Sprawne zatrzymywanie się jest jedną z kluczowych funkcji sidecara, motocykl+kierowca+małpa to duża masa więc hamulce muszą być wydajne. Wszystkie tarcze oczywiście są wiercone. Dziesięcio calowe kółeczka odziane są w wyścigowe opony Yokohama Advan.

20140907_152858.jpg - 145.11 Kb

Silnik również zrobiony przez nas od podstaw z wykorzystaniem wcześniejszych "patentów", dół silnika to kartery z Triumpha T5 z tarczą wzmacniającą od strony zębatki zdawczej, góra to bardzo mocno zmodyfikowana głowica Triumpha Bonnewille zasilana dwoma gażnikami AMAL MKII. Lekki wał korbowy uzupełniliśmy o aluminiowe wyścigowe korbowody, tłoki oryginalne Powermax z epoki z powłoką dwusiarczku molibdenu , lekki rozrząd i bardzo wydajna  zębata pompa oleju Morgo. Przeniesienie napędu na skrzynie biegów  to suche sprzęgło BNR z paskiem zębatym. Napęd na tylnie koło przekazuje również mocna zmodyfikowana bo aż pięciobiegowa "krótka" skrzynia biegów. Dla poprawienia chłodzenia zastosowaliśmy zewnętrzną chłodnicę oleju umieszczoną w nosku wózka i dodatkowy filtr oleju.

sajdek.jpg - 333.30 Kb sajdek1.jpg - 236.90 Kb

Całość jest odziana w laminatowe owiewki, część z nich jest oryginalna, natomiast elementy takie jak przednia owiewka i nosek wózka musieliśmy wykonać od nowa , ze względu na słaby stan oryginalnych "blach", całość pomalowana według wzoru w jakim występował w barwach Triplebrew. Czerny + pomarańczowy i delikatne srebrne szparunki, uzupełnione o kilka naszych naklejek i reklam z epoki no i oczywiście o lotniczą szachownicę przecież to samolot tylko bez skrzydeł;-)

Pierwszą naszą próbą był wyścig w Brannej 2014, niestety jak to zwykle bywa brakowało czasu i motocykl był gotowy praktycznie na dzień przed wyjazdem. Wrażenia z jazdy niesamowite, lot kilkanaście centymetrów nad ziemią, całkowicie inna perspektywa niż na solówce. Parę rzeczy musimy jeszcze poprawić ale tak zawsze bywa na początku.

 


Poprawiony: czwartek, 12 listopada 2015 16:02